Czasem śmierć następuje za życia. nawet jeśli krew krą- ży w żyłach, a nabyty rumieniec nie schodzi z twarzy, to istnie- ją ślady świadczące o zgonie. Śmierć taka objawia się powoli, sprytnie, nie informuje zawczasu, nie pozwala się przygotować. Czai się w pobliżu, aż nagle uderza, wywołując przerażenie, pa- nikę, niemoc, a na końcu akceptację nowego położenia.
pozostaje dokumentacja, która jest ostrzeżeniem. proste, spokojne kadry wywołują niepokój i trwogę, bo choć nie jest to rodzaj pewnej śmierci, to na pewno bolesnej i bezcelowej egzy- stencji, która ów sen nieprzespany przypomina.
Jest to historia świata, który może nastąpić. Świata z na- szych wyobrażeń, marzeń, rzeczywistego, zewnętrznego, we- wnętrznego. zawsze można go zmienić, zniekształcić i dopaso- wać, potrzeba odrobiny wiary i silnej woli. również szczęścia, które, jak pokazuje nabyte doświadczenie, nie zawsze zależy od nas.