Bajka

Właśnie z rzeczywistości rodzi się najdziwniejsza baśń na świecie (…). Niektórzy nazywają mnie Bzową babuleńką, inni Driadą, ale naprawdę na- zywam się wspomnieniem. To ja siedzę na drzewie, które ciągle rośnie i rośnie, to ja wspominam i opowiadam historie…*
Podobno dzieciństwo to sen rozumu. Jestem przewodniczką swojej córki w drodze na jawę i mam nadzieję, że zakorzeni się w niej przekona- nie, że bajki są bardziej niż prawdziwe, nie dlatego, że mówią nam, że istnieją smoki, ale że uświadamiają nam, iż smoki można pokonać**.