Comfortably numb

Od jakiegoś czasu czuję, że tkwię w zawieszeniu. Stworzyłem wokół siebie przestrzeń, w której mogę żyć, ale wiem, że to tylko do czasu. Nie wiem, jak długo tu pozostanę. Odwiedzam moich przyjaciół. Marcin i Misiek wynajmują teraz mieszkanie razem. Razem robią wysokościówę. Na podłodze leżą kable. Jedne zasilają komputer, inne głośniki, jeszcze inne akwarium. Oprócz nich są też te, które zostały z pracy, należy wydobyć z nich cenny surowiec i sprzedać, gdy skończą się pieniądze. Kiedy pracują nie mają czasu żeby się zastanawiać, gdy wracają czas przestaje istnieć. Nie wiadomo kiedy znów będzie praca i na jak długo. Marcin czyści akwarium, wyławia martwe ryby, które nie wytrzymały i umarły. Misiek wrócił z zakupów. Przyniósł dżem z sewilskich pomarańczy i grecki miód z orzechami.
Póki co, jeszcze chce się żyć, ale wszyscy wiemy, że kiedyś trzeba będzie coś zmienić. Myślę, że trochę się boimy odpowiedzialności za swoją wolność.